Rozdział 2
2010-08-22
Około 17.00 do drzwi mieszkania babci Sandry zadzwonił dzwonek. To była Julia, wymalowana i dosyć ładnie ubrana.
- Gotowa?- zapytała przejęta
- Tak, tylko wezmę kurtkę
Pół godziny później dziewczyny stały już pod ogromnym lodowiskiem.
- Jesteśmy na miejscu, Sandro- powiedziała Julia.- Hokej, to jest nasz cel na dzisiejszy wieczór.- dodała.
Przyjaciółki weszły do środka. Zajęły miejsca jak najbliżej zawodników miejscowej drużyny.
- Spójrz, Sandro- odezwała się Julia.- Widzisz tego zawodnika z 12? Ma na imię Rafał i jest najlepszym strzelcem ligi.
- Widzę, widzę...
- Przystojny, co nie? Dalej Rafał!
- Yyy... To ty go znasz?- zdziwiła się Sandra.
- Jeszcze nie, ale kto wie? Dziś po meczu może się okazać, że zostanie moim partnerem na bal...- rozmarzyła się Julia.- Oh, spójrz tylko, jak on pięknie jeździ na łyżwach! Jak prawdziwy zawodowiec! On jest boski! On...
Ale Sandra już nie słuchała przyjaciółki. Jej uwagę zwrócił jeden z rozgrzewających się na lodowisku bramkarzy. Z podawanych przez spikera informacji, zdołała jedynie wywnioskować, że chłopak zagra od samego początku. Podczas trwania meczu, Julia była cały czas zajęta dopingowaniem Rafała. Sandra natomiast nie mogła oderwać wzroku od bramkarza. Nigdy nie widziała jego twarzy, ale czuła jakiś dziwny impuls. Gdy mecz się skończył i Julia pobiegła do Rafała, dziewczyna zaczęła zastanawiać się, jak tajemniczy chłopak ma na imię.
Po kwadransie Julia wróciła wyraźnie z siebie zadowolona:
- Sandra! Rafał zaprosił mnie na jutrzejszy trening! Wyobrażasz to sobie? Dałam mu swój numer telefonu. Ma zadzwonić. Ale co ci?...
- Nie, nic... Myślałam tylko... Słuchaj Julia. Ty znasz imiona wszystkich zawodników, prawda?
- Tak, znam. A co, czyżby któryś ci się spodobał?- dodała z uśmiechem.
- Nie! Nie. Po prostu mam wrażenie, że skądś go znam.- skłamała Sandra.
- No dobra, dobra. Więc jaki ma numer na koszulce?
- Chyba 33, ale nie jestem pewna. Stał dziś na bramce...
- A! To Miłosz! Najmłodszy w drużynie. Jest w naszym wieku.
- Aha.- ucieszyła się w duchu Sandra.
- I co, znasz go?- dopytywała się Julia.
- Wiesz, musiałam go z kimś pomylić.
- To pójdziesz chociaż jutro ze mną na trening?
- A mam wyjście?- zaśmiała się Sandra.
- Chyba nie masz!
Przez pół nocy Sandra nie mogła zasnąć. Rozmyślała o tym wszystkim, co miało dzisiaj miejsce. Nie wiedziała, co spowodowało w niej uczucie tak silnego impulsu w stosunku do nieznajomego chłopaka. Przecież nawet go nigdy nie widziała! Ciekawe, czy na jutrzejszym treningu znowu go zobaczy?
Rozdział 1
2010-08-22
W V LO zabrzmiał dzwonek. Uczniowie wybiegli z klas na korytarz. Wśród nich szły trzy dziewczyny. Rozmawiały o swoich planach na piątkowy wieczór:
- Dziesiaj wieczorem wybieramy się z Magdą na imprezę- powiedziała Kasia.- A wy dziewczyny nie poszłybyście z nami?- mówiąc to spojrzała na Sandrę.
- Ja z Sandrą wybieram się dziś na mecz- wtrąciła szybko Julia- Chcę jej coś pokazać. Ale dzięki za zaproszenie.
- No dobrze, jak chcecie. Ale jeśli tylko zmienicie zdanie...O Boże! Za chwilę mam autobus! Cześć!- zdążyła krzyknąć Kasia i szybko pobiegła w stronę przystanku.
Julia zwróciła się do Sandry:
- To jak, jesteśmy umówione. Przyjdę po ciebie dziś o 17.00.
- Ok- odpowiedziała Sandra w myślach zastanawiając się co też ta Julka znowu wymyśliła. Miała nadzieję, że nie chodziło jej znów o chłopców...
Sandra była zwykłą, spokojną dziewczyną o długich kasztanowych włosach. Już w przedszkolu wyróżniała się wśród swoich rówieśników wysokim wzrostem. Po skończeniu gimnazjum, postanowiła zamieszkać u babci 60 kilometrów od rodzinnego domu, aby móc uczęszczać do jednego z najlepszych liceów. Jej marzeniem było zdanie matury z jak najlepszymi wynikami, by następnie zacząć studiować ukochaną geografię. Sandra trochę żałowała, że zgodziła się iść z Julią na mecz, ponieważ była pewna, że przyjaciółce chodzi o chłopców. Utwierdzał ją w tym fakt, że za 3 miesiące w szkole miał się odbyć bal zorganizowany dla wszystkich uczniów. Dodatkowo każdy miał przyjść ze swoim partnerem. Gdy Julia dowiedziała się o balu, od razu stwierdziła, że musi sobie znaleźć najprzystojniejszego i najbardziej wysportowanego partnera. Nie stanowiło to dla niej problemu, ponieważ była wysoką, zgrabną blondynką. Co więcej rok wcześniej wzięła udział w sesji zdjęciowej dla popularnego magazynu o modzie dla nastolatek. Co innego Sandra. Dziewczyna nie przepadała za relacjami damsko- męskimi, bo nie miała zbyt dużego powodzenia wśród płci przeciwnej. Wolała skupić się na nauce (tym bardziej, że startowała w bardzo ważnym konkursie geograficznym)- i to właśnie traktowała za doskonałą wymówkę, by nie iść na bal.
Wstęp
2010-08-21
Na początku zacznę od jednego z moich pierwszych opowiadań, którego pisanie zabrało mi trochę czasu ze względu na dużą ilość nauki. ;) Życzę miłej lektury. :)
Hej wszystkim!
2010-08-21
To mój pierwszy blog, dlatego mam nadzieję, że wam się spodoba:) No to może trochę o mnie. Interesuję się sportem (zwłaszcza siatkówką i co może niektórym wydawać się dziwne hokejem na lodzie), a także muzyką (rock i pop), czytam też masę książek XD. Od roku moim hobby jest również pisanie opowiadań (jak na razie jedynie do szuflady), ale postanowiłam podzielić się trochę z Wami moją pracą. Mam nadzieję, że się Wam spodobają. ;)
Pozdrawiam
Milena
|